Zgłaszając pogrzeb należy dostarczyć następujące dokumenty:

  • akt zgonu wydany przez stosowny USC
  • zaświadczenie o udzieleniu sakramentów św. (jeśli zgon nastąpił poza parafią); jeśli zgon nastąpił w szpitalu, zaświadczenie wystawia kapelan szpitala
  • zgoda proboszcza własnej parafii, jeśli zmarły mieszkał przed śmiercią w innej parafii niż w Paszynie

UWAGA!

Wszelkie sprawy związane z pochówkiem na cmentarzu w Paszynie załatwiamy z prawnym administratorem cmentarza (Urząd Gminy Chełmiec).

 

PRAWNE PODSTAWY DOTYCZĄCE POGRZEBU I POCHÓWKU

Przepisy prawne dotyczące odprawienia pogrzebu w Kościele Rzymskokatolickim zawierają: Kodeks Prawa Kanonicznego (kanony 1177-1182) oraz dokumenty IV Synodu Diecezji Tarnowskiej (statuty nr 237-241). Przytaczamy treść tych najistotniejszych:

Kodeks Prawa Kanonicznego – kanon 1177:

§ 1. Nabożeństwo pogrzebowe za każdego wiernego winno być z reguły odprawione w jego własnym kościele parafialnym,

§ 2. Każdy jednak wierny albo ci, do których należy troska o pogrzeb zmarłego, mogą wybrać inny kościół na pogrzeb, za zgodą tego, kto nim zarządza, i po zawiadomieniu własnego proboszcza.

§ 3. Jeśli śmierć nastąpiła poza własną parafią i nie przeniesiono do niej zwłok ani nie został zgodnie z prawem wybrany inny kościół pogrzebu, nabożeństwo należy odprawić w kościele parafii, gdzie śmierć nastąpiła, chyba że prawo partykularne wyznacza inny kościół.

(Te same treści podaje statut 239 IV Synodu Diecezji tarnowskiej)

WYJAŚNIENIE I INTERPRETACJA:

1) Właściwym miejscem liturgii pogrzebowej jest własny kościół parafialny zmarłego, choć jest również możliwy inny kościół na pogrzeb.

2) Zgodę (koniecznie na piśmie!) na obrzędy pogrzebowe w innym kościele wydaje proboszcz tego miejsca (parafii), gdzie faktycznie zamieszkiwał zmarły przed śmiercią. Tym właściwym proboszczem jest proboszcz parafii, na terenie której faktycznie zamieszkiwał zmarły przez ostatnie miesiące swego życia. Nie ma żadnego znaczenia miejsce zameldowania podane w dokumentach np. w dowodzie osobistym czy paszporcie, lecz istotne jest miejsce faktycznego zamieszkania zmarłego człowieka w ostatnich miesiącach jego życia.

3) Taka pisemna zgoda na sprawowanie liturgii pogrzebowej w innej parafii (czyli tam, gdzie ostatecznie ma mieć miejsce pogrzeb), jest prawnym przekazaniem upoważnienia innemu proboszczowi do odprawienia pogrzebu katolickiego tej osobie, która przed śmiercią, nie należała do jego parafian - z racji swego miejsca zamieszkania. Takie upoważnienie wydane przez właściwego proboszcza miejsca dotychczasowego zamieszkania zmarłego dla innego proboszcza jest konieczne, aby zgodnie z prawem mógł on podjąć się przeprowadzenia obrzędów pogrzebowych na terenie swojej własnej parafii.

4) Bez wiedzy i zgody proboszcza miejsca właściwego osobie zmarłej, nie jest możliwe przeprowadzenie pogrzebu w innej parafii (miejscu). Gdyby osobą zmarłą był tzw. „tułacz” to właściwym proboszczem miejsca jest ten proboszcz, na terenie którego parafii przebywał przez swoim zgonem.

5) Domniemuje się, że zamieszkiwanie na terenie danej parafii jest tożsame z przynależnością do tej właśnie parafii. Podobnie opuszczenie poprzedniej parafii na czas dłuższy niż 6 miesięcy i zamieszkanie w innym miejscu, jest pozbawieniem się statusu bycia parafianinem opuszczonej parafii (czyli np. ktoś, kto opuszcza Paszyn i wyjażdża za granicę, aby tam na dłuższy stały okres mieszkać i/lub pracować - formalnie przestaje być parafianinem w Paszynie). Zalecane jest, aby chęć a tym bardziej fakt zamieszkiwania w nowym miejscu możliwie jak najszybciej zgłosić proboszczowi nowego miejsca zamieszkania, aby on od początku miał świadomość, że tym samym przejmuje duszpasterską pieczę nad nowym parafianinem, co ma później różne ważne konsekwencje prawno-liturgiczne.

6) Jeśli ostatnim miejscem zamieszkania był jakiś ośrodek opiekuńczy (np. ZOL, Dom Spokojnej Starości, Domy Caritas itp.) - to po taką zgodę na pogrzeb w innym miejscu niż parafia zgonu należy udać się do proboszcza miejsca, na terenie którego jest taki ośrodek bądź proboszcza, który w takim ośrodku faktycznie sprawował pieczę duszpasterską nad jego pensjonariuszami.