Podczas ostatniego gremialnego spotkania związanego z Bierzmowaniem wszyscy (rodzice i dzieci) zadeklarowaliście jednomyślnie, że przyjdziecie w Pierwszy Piątek czerwca na Mszę świętą o godz. 19:30.

Jest zatem okazja, aby przekonać się - ile warte jest wasze słowo i jak wygląda wasza pobożność eucharystyczna i dojrzałość w kwestiach wiary i dawania dobrego świadectwa!

 

Nie jest żadną tajemnicą, że przez minione miesiące trzech lat formacji były problemy z obecnością kandydatów, zaś obecność rodziców, którzy też byli zobowiązani do udziału - w rzeczywistości była śladowa. Tylko jednostki spośród rodziców, ciągle ci sami, włączali się we wspólną modlitwę i spotkania. Innym - prawdopodobnie było to obojętne. Gdzie deklarawane słowa, które teraz przytoczę:

Proszę o włączenie mojego syna (córki) do grona kandydatów do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Zobowiązuję się wspierać moje dziecko modlitwą w tym ważnym dla niego czasie, uczestniczyć w comiesięcznych spotkaniach formacyjnych oraz współpracować z księdzem katechetą - i tak wypełniać również zobowiązania podjęte w dniu chrztu świętego mojego dziecka.

Tak dosłownie wynikała prośba Rodziców... Kandydaci też do czegoś się zobowiązywali, gdy rozpoczynali trzyletni okres przygotowania i formacji!

Za słowa się odpowiada - jest odpowiedzialność i są konsekwencje niedotrzymania deklaracji, o czym pewnie wielu wolałoby nie wiedzieć.

Rodzi się bolesne pytanie - czy to zobowiązanie miało polegać tylko na atakowaniu księży w związku z terminem bierzmowania, a wszystko inne - okazało się mało warte i niekonieczne? Niech każdy (zwłaszcza z rodziców) w sumieniu na te pytania sobie odpowie...